Potrzebuję…

Potrzebuję…

Potrzebuję dużo bujnej zieleni – aby me oczy nią nacieszyć

Potrzebuję dużo wonnego powietrza – aby me płuca nim wypełnić

Potrzebuję śpiewu ptaków i szumu wiatru w gałęziach – aby moje uszy miały co słyszeć

Potrzebuję prerii i stepów, i dolin rozległych – abym mógł patrzeć przed siebie daleko

A nad sobą nieba błękitnego potrzebuję – abym mógł patrzeć wysoko

I słońca – abym mógł jego chłonąć energię

I szlaków górskich ciągnących się w nieskończoność

Grzbietami gór

Aby me nogi miały gdzie mnie ponosić

I nocy pod Drogą Mleczną – by mi opadły powieki zmęczone.

I Ciebie potrzebuję – aby me ciało mogło się Twoim nasycić

I duszy Twojej – aby ma dusza mogła się w niej zatracić.

 

Dla ….

10-12-2013

Post a Comment