Zachodzenie…

Zachodzenie…

Była pewna dziewica

Pobożna, bardzo miła

Która przed pójściem do kościoła

Na plebanię zachodziła

 

Zachodziła tam po drodze, wiele wiele razy

By religijnej doznawać w modlitwie ekstazy,

Aż duchowego raz doznała takiego uniesienia

Że zaszła z księdzem.

W czasie

A jakże –

Podniesienia!

Post a Comment